dzieczyna w ozycji lotosu w tekście o teorii jogi ashtanga

Ashtanga Vinyasa Joga, nasza współczesna praktyka Pratyahara, Dharana, Dhyana.

Co oznacza prawdziwe wdrażanie od asany po medytację?

Będąc nauczycielką jogi, wdrażam się w jej historię, w praktykę poza matą…

Ashtanga joga zaistniała już w wielu starożytnych tekstach (np. Mahābhārata – jeden z dwóch najważniejszych poematów epickich starożytnych Indii, piąta Weda, ok.200 000 wersów, opisuje historię starożytnych Indii, w swój skład włączając Bhagawadgitę). Termin Ashtanga to szersze pojęcie niż czysto fizyczna praktyka samych asan. To życie w zgodzie z ośmioma ścieżkami Patanjalego. Asany, które w dzisiejszych kulturach zachodu kojarzą się głównie ze słowem “JOGA”, są tylko trzecim punktem w całej drodze jogina. Dziś pod ogólnym pojęciem zajęć o nazwie “Ashtanga” znajdziemy jogę odpowiednio zmodyfikowaną wieki temu przez mędrca Vamana Rishi (tajemniczy autor starożytnego tekstu “Yoga Korunta”). Tekst Vamana odkrył na początku XX w. Krishnamacharya, wykorzystując do nauczania znanych mistrzów takich jak K.Patthabi Jois, oraz B.K.S Iyengar, którzy wiedzę tą wykorzystali do rozwinięcia własnych, znanych nam pod pojęciami Ashtanga Vinyasa Joga i joga Iyengar, systemów praktyki. Ashtnga Vinyasa Yoga, dostosowana jest tak, w sposób przystępny i zrozumiały dla współczesnego człowieka “szybkiej cywilizacji”, by przechodzić przez kilka elementów ścieżek jogi w jednej sesji, od asany do medytacji.

Ashtanga Vinyasa Joga i jej współczesna praktyka

Czyli, jak wiemy z sesji jogi w szkołach, opiera się na uwzględnianiu w asanach bandh (utrzymywanie stałego napięcia obszarów w ciele/ mięśnie głębokie, ściśle związane z oddechem), kontroli oddechu (Pranayama), dristhi – punkty wzroku w konkretnie określonym miejscu, dzięki którym można szybko przejść do stanu wycofania uwagi/zmysłów do wewnątrz (Pratyahara), czyli wyciszyć umysł, i osiągnąć lepszą koncentrację (Dharana) podczas praktyki przechodząc, w końcu do stanu medytacji umysłu (Dhyana). Jednocześnie wykonujemy pracę nad 3 do 7 odnogami ścieżek jogi, definitywnie skracając praktykę w czasie. We współczesności nasza praktyka wygląda właśnie tak.

Jak osiągnąć stan Samadhi?

Praktykując prawidłowo, regularnie, pod okiem doświadczonego nauczyciela, możemy w końcu osiągnąć stan “absolutnego oświecenia i wolności”, czyli Samadhi. Rozumiany jako stan zadowolenia, szczęścia, lepszego od seksualnej ekstazy. To również wgląd w nasze prawdziwe oblicze, kiedy wszystko się odsłania, czakry odblokowują, jesteśmy czystym umysłem bez obciążeń emocjonalnych, materialnych, bez grzebania się w przeszłości i odlatywania myślą w przyszłość. Stan oświecenia rozwija się w nas najbardziej poprzez Dhyanę – medytację. Patanjali określa Samadhi jako ujawnienie się naszej, prawdziwej natury. Bez blokad i wszystkich ukrywających go kłamstw, braku szczerości wobec siebie i innych, krzywdzących działań, bólu i frustracji, udawania, ego i narcyzmu. Czyli, usuwając wszystkie “grzechy” codzienne ludzkości, pracujemy nad poznaniem naszego prawdziwego oblicza. Praktykowanie ciszy umysłu, bez emocji, napięcia, odlatywania myślami, przybliża nas do absolutnej wolności. Czyli medytacja raz jeszcze, pomaga. Lecz dla naszych depresyjnych mózgów nie jest najlepszym, pierwszym krokiem w praktyce. Powinno włączyć się w nią po pozbyciu stanów depresyjnych, negatywnych myśli, oraz rozładowaniu fizycznym (stąd praktyka asan połączona z oddechem) najbardziej właściwa gdy stajesz na macie wlekąc za sobą wszystkie problemy). Medytacja pomaga oczyścić umysł, gdy przystępujesz do niej bez lęku, obsesji, paniki, uzależnienia. Tak właśnie pojmują ja kultury wschodu. Problemem ludzi zachodu jest traktowanie medytacji jak terapii, co prowadzi do pogłębiania się depresji i psychicznych dyskomfortów. Właśnie w takim podejściu tkwi różnica.

Koncentracja a medytacja?

Dharana – czyli osiągnięcie trwałej umiejętności wchodzenia w stan koncentracji, jest krokiem poprzedzającym podjęcie praktyk medytacyjnych. Jak wiadomo ludzie zachodu maja problemy ze skupieniem uwagi na dłużej. Rozproszony niepokojami umysł źle zareaguje na siedzenie w całkowitym wyciszeniu. A osiągnięcie Samadhi? W pełni łączy się z twierdzeniami anatomii subtelnej. We współczesnym świecie jest w nas zbyt dużo złości, zakłamania, niechęci do wypowiadania prawdziwych myśli, odkrywania tego kim naprawdę jesteśmy. Wciąż odgrywamy różne role, zarówno uczniowie, jak i nauczyciele jogi. To właśnie te blokady nas hamują. Ludzie wszelkich zawodów, płci i w każdym wieku. Kombinowanie, matactwa, okłamywanie samych siebie i innych, to rzeczy, które odcinają nas od źródła absolutne wolności, stanu oświecenia i szczęścia. Blokady na poziomi czakr. Ciało subtelne jest połączone energetycznie z fizycznym, materialnym. Coś czego My, ludzie zachodu, do końca nie rozumiemy.

1.”Jogasutry Patandźalego”, Gustavo Dauster 2. “Jogasutry Patańdźalego. Techniki medytacji i metafizyczne aspekty jogi.”, Patanjali, Hartranft Chip, Helion 2013r.; 3. “Ashtanga Yoga” Gregor Maehle; 4.www.yogapedia.com

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *